Scoser napisał(a):A czy zapoznaliscie sie z tym projektem Osho , w ktorym powstala 'wioska Osho' , takie "nowoczesne" spoleczenstwo , ktorych podwalinami bylo - szczescie i pokoj? No niestety co sie z tym stalo, to sie stalo , ale pomysl calkiem niezly.
Tak niezły... na pewno każdy mógł by wykupić sobie ziemię, lub dom w takiej wiosce. Przede wszystkim ludzie, czy biznes? Co właściwie było dla niego ważniejsze. Cytat (tyle o tym znalazłem na szybko):
W maju 1981 roku Rajneesh przybył do USA. Osiadł w stanie Oregon, na pustynnym rancho, zakupionym przez swoich amerykańskich uczniów, o powierzchni prawie 400 km kwadratowych. Tam też, gdzie tysiącami zjeżdżali jego zwolennicy, zamierzał przenieść swoje centrum z indyjskiej Poony; zbudować wymarzone miasto - Rajneeshpuram. W ciągu 4 lat pustynne piaski Oregonu zamieniły się w oazę zieleni oraz samowystarczalną wspólnotę o rozmiarach małego miasta z elektrownią i lotniskiem. Przeciętna wieku członków ośrodka wynosiła 34 lata, 64 procent spośród nich miało wyższe wykształcenie, w tym 38 procent - wyższe stopnie naukowe...
36% musiało ciężko pracować żeby 400km2 pustyni zmienić w oazę zieleni.
Nie mam nic przeciwko, tylko nazwijmy go dobrym biznesmenem a nie dobrym guru. Osho to właściwie jest firma OSHO®
